Przejdź do głównej zawartości

Cogito Classic

Zamysł był taki aby zastąpić zegarkiem opaskę Xiaomi Miband w której brakuje mi jedynie zegarka.
Opaskę sobie chwalę z kilku powodów:

  • długi czas działania
  • wibracyjne powiadomienia o przychodzących połączeniach i wiadomościach.
  • Budzik, wibracje zamiast dźwięku i osoba śpiąca obok wogule nie odczuje mojej pobudki. 
I tylko tyle mi trzeba. Niestety zegarek Cogito Classic nie spełnia tych wymagań.

Minusy
- Powiadomienia wibracyjne są praktycznie nie wyczuwalne. Z tego co zdążyłem się zorientować jest to normalne działanie w tych zegarkach.
- Czas działania na baterii jest różny, zależy od baterii. Jedne wysiadały już po 2 tygodniach, inne po 2 miesiącach. Zaletą są dwie baterie jedna dla mechanizmu zegarka, druga dla obsługi powiadomień. Bateria dla mechanizmu zegarka wystarczyła na rok działania.
- Jest za wysoki, często zahacza o mankiet koszuli.
- Pasek nie za bardzo współgra z moją skórą.

Plusy
+ Dwie niezależne baterie, jedna dla mechanizmu zegarka, druga dla powiadomień.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pieszo do Gietrzwałdu.

To był nasz pierwszy tak długi marsz  - 222,83km, zrobiony w 5 dni. Cztery noclegi, trzy w namiocie, jeden w apartamencie.  Chcieliśmy częściej coś wynająć, ale nie chcą wynajmować na jedną noc.  Najlepiej wspominam nocleg w Raszągu, nad jeziorem. Byliśmy tam sami, cisza i spokój.  Trasa przeważnie lasami, polami i łąkami. Ale są też odcinki wzdłuż asfaltu. Najgorszy ze względu na brak pobocza był za Mikołajkami do Zełwąga, dziś bym wybrał inaczej ten odcinek. Ciężki też, ze względu na dużo asfaltu i betonu był odcinek przed Olsztynem i sam Olsztyn. Kolana wieczorem dawały o sobie znać. Dzień 1 42,78km Obiad w Wierzbinach koło Orzysza, deser w Orzyszu, nocleg na polu biwakowym w Okartowie. Kąpiel w jeziorze Śniardwy. Ciężko było zasnąć, ciało nie przyzwyczajone do spania na karimacie, obawa czy damy radę się rano podnieść. Dzień 2 43 km  Całą noc padało, namiot dał radę. Wstaliśmy bez większych problemów. Pan z pola biwakowego spytał dokąd zmierzamy, odparłem, ...

Chromecast Ethernet Adapter własnej roboty

Oryginał oparty jest na chipsecie ASIX AX8817X i niestety nie uświadczysz go w naszym kraju. Mój zestaw kosztował : karta sieciowa USB 12zł kabelek OTG Y 6,80zł i wygląda tak Przetestowałem kilka kart USB z chromecastem. Te działają Gembird NIC-U1 (ASIX AX88772A) Digitus DN-10050-1 (ASIX AX88772A) A te nie chcą działać HLF1002 NO:030818 (Corechip Semiconductor, Inc.) LogiLink UA0025C (MosChip) Digitus USB 3.0 DN-3023  AK23 FD1002 NO:030818 (Corechip Semiconductor, Inc.) Mała uwaga, aby zadziałał adapter ethernet musi być wcześniej zrobiona pierwsza konfiguracja chromecasta poprzez WiFi. Chromecast Help Forum - lista nie/zgodnych kart.

DIMPLE.IO mini

Mam wersję 2 przyciskową. Mój pomysł był taki aby szybko i łatwo włączać latarkę w telefonie. Niestety aby tak było trzeba pamiętać, że telefon musi mieć odblokowany ekran - inaczej nie zadziała NFC (chyba, że masz Roota wówczas można to zmienić). Programowanie przycisku jest trywialne. Natomiast samo używanie nie podoba mi się. Aby przycisk zadziałał trzeba go dłużej przytrzymać, dopiero wówczas dzieje się zaprogramowana czynność. Trzeba też mieć na uwadze gdzie nakleimy przyciski bo nie w każdym miejscu zadziała NFC. Angielskojęzyczna recenzja DIMPLE.IO Mój egzemplarz został o dziwo przysłany z Litwy. Jeden z przycisków nie działał, ale dostałem nową sztukę. Z kodem  DIMPLE15 dostaje się 15% rabatu, ale i tak uważam, że nie warto. Po paru miesiącach niestety przycisk się rozkleił, słabo jak za taką cenę.